Dr Ravi Kant, adiunkt w Zakładzie Parazytologii Tropikalnej Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, jest współautorem międzynarodowej pracy naukowej opublikowanej w czasopiśmie Nature Communications. Badanie przeprowadzono we współpracy z zespołami z University of Queensland w Australii, Uniwersytetu Helsińskiego w Finlandii oraz Imperial College London w Wielkiej Brytanii.
Naukowcy opracowali i zbadali strategię, która nie jest ukierunkowana bezpośrednio na wirusa, lecz na proces zachodzący w zakażonej komórce. Wykorzystali eksperymentalny związek IMP1088, który blokuje działanie ludzkiego enzymu NMT1 odpowiedzialnego za przyłączanie cząsteczki tłuszczowej do wybranych białek komórkowych. Proces ten ma znaczenie m.in. dla prawidłowego transportu materiału wewnątrz komórki, w tym przez aparat Golgiego.
Zablokowanie NMT1 wpływa na sposób, w jaki nowo powstające cząstki koronawirusa opuszczają zakażoną komórkę. Omijają one aparat Golgiego, w wyniku czego ich białko kolca (spike) nie jest prawidłowo przetwarzane. W efekcie większość uwalnianych cząstek wirusa traci zdolność do zakażania kolejnych komórek.
Efekt ten zaobserwowano w ludzkich komórkach płuc, hodowlach nabłonka nosa pochodzących od dorosłych dawców oraz w organoidach mózgu. Podobne działanie wykazano w przypadku kilku wariantów SARS-CoV-2 oraz wirusa RS (RSV).
Autorzy pracy wskazują, że ukierunkowanie strategii na komórkę gospodarza, zamiast bezpośrednio na wirusa, może utrudniać rozwój oporności. Takie podejście stwarza również możliwość opracowania jednego rozwiązania działającego przeciwko różnym wirusom wywołującym infekcje dróg oddechowych.
Badania przeprowadzono dotychczas na poziomie laboratoryjnym. Jak podkreślają autorzy, konieczne są dalsze badania, w tym badania kliniczne z udziałem pacjentów, aby ocenić bezpieczeństwo i skuteczność tej strategii oraz możliwość wykorzystania jej w przyszłości w terapii infekcji wirusowych.