Wydział Farmaceutyczny wspomina prof. Magdalenę Prokopowicz. "Była osobą, którą chce się spotkać na swojej drodze".

żałobna sesja Rady Wydziału

Na Wydziale Farmaceutycznym odbyła się żałobna sesja Rady Wydziału, w całości poświęcona pamięci prof. Magdaleny Prokopowicz, dziekan, która zmarła 26 stycznia. Wspominali ją członkowie rodziny, współpracownicy i przyjaciele.

1

Obecnych na sali przywitała dr hab. Danuta Siluk, prof. uczelni, dziekan Wydziału Farmaceutycznego. Prof. Siluk przytoczyła cytat z ks. Jana Kaczkowskiego, którego książki lubiła czytać prof. Prokopowicz Nie kalkulować, nie oszczędzać się, wielkodusznie się poświęcać, wielkodusznie przebaczać. Okazywać szacunek w codzienności. Nie przechodzić obojętnie obok człowieka żadnego. Jak dodała, jej zdaniem ta sentencja dobrze oddaje filozofię życiową prof. Prokopowicz.

1

Prof. Siluk opowiedziała także życiorys prof. Prokopowicz i nakreśliła jej ścieżkę zawodową, od studiów na Politechnice Gdańskiej aż po objęcie funkcji dziekana Wydziału Farmaceutycznego GUMed.

1

Następnie głos zabrał rektor GUMed prof. Michał MarkuszewskiTrudno mówić o Magdzie w czasie przeszłym, jest w mojej pamięci postacią wyjątkową. Jestem wdzięczny za wsparcie, które mi okazała, gdy zostałem rektorem, jej pomoc była nieoceniona. Nigdy nie musiałem martwić się o Wydział Farmaceutyczny, bo wiedziałem, że jest w dobrych rękach. Magda miała pogodę ducha i uśmiech, który łagodził napięcia. Była... jest, mądrą kobietą, dobrym człowiekiem.

żałobna sesja Rady Wydziału

W trakcie spotkania wielokrotnie padało zdanie, że dla prof. Prokopowicz najważniejsi byli studenci, których wspierała, motywowała i zachęcała do rozwoju. Jednym z takim studentów był dr Adrian Szewczyk, dla którego prof. Prokopowicz była najpierw nauczycielką, a potem przyjaciółką. – Nasza podróż rozpoczęła się w 2012 r., gdy podszedłem do prof. Prokopowicz po zajęciach i powiedziałem, że w jednym ze wzorów jest błąd. Prof. Prokopowicz odpowiedziała, że wie o tym i mówiła o tym na zajęciach. Powiedziałem, że chodzi mi o inny wzór. Prof. Prokopowicz przyznała mi później rację i od tamtej pory zwróciła na mnie baczną uwagę.

1

Głos zabrał również mąż Piotr Prokopowicz, który opowiedział o Dziekan z zupełnie innej perspektywy niż inni, wspominając o wielu wydarzeniach z ich życia i zdradzając ich kulisy. Podzielił się także faktami z ich wspólnego życia, jak chociażby wyprawami rowerowymi po Skandynawii sprzed lat, czy niedawnym wjazdem rowerami na Szrenicę. Mówił, że była wymagająca wobec innych, ale jeszcze bardziej wobec siebie. Dodał także, że na jej zaufanie trzeba było sobie zapracować, ale jak już ktoś je zyskał, to było ono bezgraniczne.

żałobna sesja Rady Wydziału

Głos zabierało również wiele innych osób, wśród których byli współpracownicy oraz przyjaciele prof. Prokopowicz. Przytaczali swoje historie i anegdoty związane z Dziekan. Warto dodać, że w trakcie trwania Rady Wydziału, na ekranie wyświetlano zdjęcia prof. Prokopowicz: zarówno te z pracy naukowej, jak i te prywatne, chociażby ze wspominanych wyjazdów rowerowych, czy wyjść z przyjaciółmi. 

żałobna sesja Rady Wydziału

 

fot. Paweł Sudara/GUMed