Orzeł Biały
Gdański Uniwersytet Medyczny
Na komputerze nie ma zainstalowanej wtyczki Flash
Jesteś tutaj: Start > Aktualności > Inauguracje roku akademickiego > Inauguracja roku akademickiego 2009/2010

Inauguracja roku akademickiego 2009/2010

prof. dr hab. Janusz Moryśprof. dr hab. Janusz Moryś

Szanowni Państwo!
Rozpoczynamy dziś nowy rok akademicki w tej samej, a jednak innej Uczelni. Po raz pierwszy bowiem rozpoczynamy rok w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. Zmiana nazwy naszej Uczelni jest dowodem na stały jej rozwój, efektem olbrzymiego wysiłku wszystkich pracowników i studentów. Jest dowodem na to, iż pomimo trudnej sytuacji w nauce i szkolnictwie wyższym w Polsce nie ustajemy w staraniach, aby zarówno pozycja naukowa, jak i dydaktyczna naszej Uczelni były na najwyższym poziomie.

Rozpoczynający się nowy rok akademicki jest kolejnym wyzwaniem dla nas wszystkich. Jest to też dobry moment, aby przedstawić najważniejsze wydarzenia mijającego roku akademickiego. Nie będzie to sprawozdanie z działalności, bowiem nie jest to ani czas, ani miejsce na to. Szczegółowe sprawozdanie zostanie zamieszczone na stronach extranetowych Uczelni, tak aby każdy członek naszej społeczności akademickiej mógł się z nim w spokoju zapoznać.

Miniony rok upłynął pod znakiem inwestycji, w których na plan pierwszy wysuwa się budowa Centrum Medycyny Inwazyjnej. W dniu 16 października kończy się ważny etap prac i nastąpi przedterminowe zawieszenie wiechy nad nowo budowanym kompleksem. Ponadto ukończona została inwestycja całkowicie finansowana ze środków Uczelni – budowa pawilonu pod PET-CT oraz rozstrzygnięty został przetarg na zakup najnowocześniejszego urządzenia tego typu w Polsce północnej. W inwestycji tej 15% stanowi wkład własny Uczelni, pozostała kwota pochodzi ze środków Ministerstwa Zdrowia. Finalizacji dobiega budowa obiektu dla medycyny laboratoryjnej, a co z tym się wiąże, rozpoczynamy proces jego wyposażania. Zakończona została budowa łącznika między budynkami nr 2 a oddziałami onkologii dziecięcej, trwa modernizacja Zakładu Biofarmacji i Farmakodynamiki.

W minionym roku akademickim odeszło na zawsze, pogrążając nas w smutku i żałobie, liczne grono zatrudnionych oraz emerytowanych pracowników Uczelni i Szpitala Klinicznego. Są to następujące osoby:

  • Barbara Bandos – były pracownik Zakładu Mikrobiologii Jamy Ustnej
  • dr Irena Bardziłowska-Puciata – były adiunkt Kliniki Radiologii i Radioterapii
  • dr n. med. Maria Betlejewska – były wieloletni kierownik Zakładu Ortodoncji
  • prof. dr hab. Ewa Boj – były kierownik Katedry i Zakładu Patomorfologii
  • inż. Aleksandra Dąbrowska – specjalista w Zakładzie Biofarmacji i Farmakokinetyki Katedry Biofarmacji i Farmakodynamiki
  • Irena Drzewucka – były pracownik Poradni Protetyki Stomatologicznej
  • Urszula Dudek – były pracownik Działu Gospodarczego
  • Krzysztof Figarski – były pracownik Katedry i Zakładu Protetyki Stomatologicznej
  • dr Celestyn Janukowicz – były adiunkt III Kliniki Chorób Wewnętrznych
  • prof. dr hab. Kazimierz Jaśkiewicz – kierownik Katedry i Zakładu Patomorfologii
  • lek. dent. Jolanta Jasiel – wykładowca w Katedrze i Zakładzie Protetyki Stomatologicznej
  • dr Jerzy Karcz – były adiunkt Kliniki Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży
  • prof. dr hab. Tadeusz Korzon – były kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej
  • dr farm. Ewa Kossowska – st. wykładowca w Katedrze i Zakładzie Biochemii
  • Wiesław Kościelski – były specjalista ds. BHP w Dziale Bezpieczeństwa Pracy
  • prof. dr hab. Stefan Kryński – były kierownik Zakładu Mikrobiologii
  • Marianna Kubieńska – były pracownik Zakładu Mikrobiologii
  • Genowefa Machnikowska – były pracownik Katedry i Zakładu Patomorfologii
  • Halina Markus – były pracownik Zarządu Inwestycji
  • dr Taiza Merdi – były adiunkt Instytutu Stomatologii
  • dr Stanisław Michalski – były adiunkt III Kliniki Chorób Wewnętrznych
  • dr Stanisław Nielubszyc – były st. wykładowca w Instytucie Chorób Wewnętrznych
  • lek. Edmund Olszewski – były asystent I Kliniki Położnictwa
  • dr Halina Paluchowska – były st. wykładowca w Katedrze i Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej
  • dr inż. Włodzimierz Pawlina – były kierownik robót Działu Technicznego
  • Michał Peczeluna – były z-ca dyrektora ds. zaopatrzenia i magazynowania, następnie specjalista ds. aparatury w Zarządzie Inwestycji
  • Joanna Robaczewska – referent w Kancelarii Głównej
  • Krzysztof Szymański – były kierownik Działu ds. Aparatury
  • Ewa Tusk – emerytowany pracownik Kliniki Chorób Psychicznych
  • mgr farm. Danuta Wojciechowska – były wykładowca w Instytucie Położnictwa i Chorób Kobiecych

Proszę Państwa o powstanie i uczczenie Ich pamięci chwilą ciszy.

Szanowni Państwo!
Kiedy dokładnie rok temu obejmowałem wraz z zespołem rektorskim urząd, sytuacja szpitala klinicznego była bardzo zła, a nadzieje, jakie pokładaliśmy w nowo wybranym dyrektorze – bardzo duże. Czas pokazał, iż nie zawsze oczekiwania stykają się z trudną rzeczywistością. Od czerwca bieżącego roku Uniwersyteckim Centrum Klinicznym kieruje nowy dyrektor – pani Ewa Książek-Bator. Sytuacja szpitala jest nieco lepsza, aczkolwiek daleko jeszcze do optymizmu. Wspólnie z panią minister zdrowia Ewą Kopacz staramy się o pozyskanie kredytu długoterminowego na spłatę historycznego zadłużenia. W tym celu przygotowany został przez panią dyrektor aneks do programu restrukturyzacyjnego, zawierający główne etapy restrukturyzacji szpitala. Będzie to trudny okres, z jednej strony narastający kryzys gospodarczy, którego skutki dosięgną służbę zdrowia w przyszłym roku, a z drugiej – konieczność wprowadzenia restrykcyjnej polityki finansowej w obrębie Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. Pomimo tego musimy dołożyć wszelkich starań, aby jakość świadczonych przez nas usług była na najwyższym poziomie, aby pacjenci trafiający do naszych szpitali czuli się bezpiecznie i byli zadowoleni z koniecznego w nich pobytu, aby personel Centrum i Uczelni podchodził z pełną wyrozumiałością i dbałością do każdego chorego człowieka. Jednocześnie z racji posiadania przez szpital trzeciego stopnia referencyjności powinniśmy aktywnie uczestniczyć w planowaniu organizacji ochrony zdrowia pacjentów z regionu Pomorza. Mamy do tego przygotowanych i kompetentnych ludzi, o czym świadczy choćby znaczący udział pracowników naszej Uczelni w programach profilaktycznych i zdrowotnych regionu, takich jak „Zdrowie dla Pomorzan” czy badania przesiewowe raka płuc finansowane z funduszu norweskiego. Jesteśmy zawsze i będziemy otwarci na współdziałanie z władzami samorządowymi, bowiem jednym z zadań naszej Szkoły winno być niesienie pomocy władzom w organizacji i wyznaczaniu standardów leczenia w naszym województwie. Jesteśmy do tego gotowi, tak jak jesteśmy gotowi do współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia naszego regionu. Szpitale kliniczne stanowią właściwe miejsce wprowadzania nowych technologii diagnostycznych i leczniczych, udoskonalania już istniejących procedur, uświadamiania społeczeństwu kluczowej roli zapobiegania chorobom w miejsce ich leczenia. Dlatego też z olbrzymim zaskoczeniem przyjąłem fakt pominięcia przez władze wojewódzkie Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w konkursie na lokalizację nowo tworzonego Centrum Urazowego. Nie mogło to zostać w prosty sposób przeze mnie zaakceptowane, bowiem dzięki Ministerstwu Zdrowia budowany jest najnowocześniejszy szpital zabiegowy, z ulokowanym na dachu lądowiskiem dla helikopterów. Posiadamy wysoko wykwalifikowaną kadrę we wszystkich specjalnościach medycznych i co równie ważne – ponad 30-letnią tradycję w leczeniu urazów wielonarządowych. Czy taka inwestycja i wysokiej klasy specjaliści mogą być niezauważeni – zdecydowanie nie! Naszych pracowników charakteryzuje stałość zależności pacjent i jego lekarz, farmaceuta, pielęgniarka, ratownik czy technik. To dlatego wskaźnik szkolenia personelu jest wysoki, a nasi pracownicy wręcz zobowiązani są do ciągłego doskonalenia swoich umiejętności, podnoszenia kwalifikacji dla dobra drugiego człowieka.

Nie można uciekać od trudnych spraw, bowiem mimo upływu roku od objęcia przeze mnie urzędu, nadal istnieją w Uczelni palące problemy, wymagające szybkich działań. Wzrastająca liczba studentów doprowadziła do maksymalnego wykorzystania posiadanych sal wykładowych, seminaryjnych i ćwiczeniowych. Zajęcia bardzo często zaczynają się we wczesnych godzinach rannych i kończą w bardzo późnych godzinach wieczornych. W zakładach nauk podstawowych brakuje nauczycielom czasu na niezbędne przygotowania pomiędzy kolejnymi potokami ćwiczeń. W jednostkach klinicznych zaczyna brakować pacjentów do demonstracji i gotowych do poddania się badaniom przez studentów. Często zmęczony pacjent nie ma już sił na przyjęcie kolejnej grupy studenckiej. Staramy się poszerzyć bazę kliniczną, prowadząc intensywne rozmowy ze Szpitalem Studenckim oraz 7. Szpitalem Marynarki Wojennej. Nie chcemy, aby obecna sytuacja doprowadziła do pogorszenia jakości kształcenia i utraty prymatu, jaki w obecnej chwili posiadamy, zajmując już od kilku lat czołowe miejsca w wynikach Państwowego Egzaminu Lekarskiego i Lekarsko-Dentystycznego.

Kolejnym niezwykle ważnym problemem są zarobki naszej kadry dydaktycznej oraz administracyjno-technicznej. Ubiegłoroczna podwyżka w wysokości 120 zł brutto nie może być rozwiązaniem tego problemu. Obecna sytuacja, zwłaszcza wśród młodych pracowników nauki, jest niezwykle niebezpieczna, bowiem może doprowadzić do zaniku zainteresowania pracą w uczelniach medycznych na rzecz lepiej płatnej rezydentury i perspektywy dobrych zarobków, po uzyskaniu specjalizacji w szpitalach bądź przychodniach. Nie stać nas już na odpływ kadry dydaktycznej i naukowej do innych miejsc pracy. Tworzy się „dziura” pokoleniowa, która skutkować może, podobnie jak ma to miejsce w Stanach Zjednoczonych, brakiem nauczycieli zawodu, koniecznością opierania się w kształceniu lekarzy na absolwentach innych uczelni, np. biologach czy biotechnologach. Odbudowa zespołów dydaktycznych i badawczych jest kosztowna i bardzo długotrwała.

Jeszcze dramatyczniej przedstawia się sytuacja z kandydatami na studia doktoranckie. Jak mamy zachęcić kandydatów do tego, moim zdaniem, najlepszego sposobu pozyskiwania przyszłych nauczycieli akademickich, jeżeli stypendium doktoranckie wynosi w tej chwili blisko 1/3 uposażenia rezydenta? Nadal uważam, iż najkorzystniejszym wariantem kariery naukowej jest umożliwienie po studiach magisterskich kontynuowanie kształcenia na studiach doktoranckich, pozwalające na sprawdzenie się w trudnym zawodzie badacza i dydaktyka, a następnie odbycie rocznego lub dwuletniego stażu, w ramach uzyskanego stypendium naukowego, poza granicami kraju w renomowanych ośrodkach badawczych Europy czy Stanów Zjednoczonych. Dopiero tak przygotowany naukowiec powinien mieć możliwość, w pierwszej kolejności, podjęcia pracy w uczelni, specjalizowania się lub/i dalszego rozwijania naukowego, owocującego szybkim zdobywaniem kolejnych szczebli w hierarchii naukowej. Aby było to realne, trzeba pracownikom w Uczelni udostępnić nowocześnie wyposażone laboratoria, zapewnić dobre wynagrodzenia, pozwalające na poświęcenie się pracy naukowej, niezmuszające do „łapania” kolejnych etatów, aby powiązać koniec z końcem w przyciasnym budżecie domowym.

Jak Państwo może pamiętają, rok temu w swoim przemówieniu wspominałem o archaicznym systemie administracyjnym naszej Uczelni. Jesteśmy już po rozstrzygniętym przetargu na zakup nowoczesnego systemu klasy ERP wspomagającego zarządzanie uczelnią. W tej chwili trwają intensywne prace przedwdrożeniowe. Mam nadzieję, iż system w pełni rozpocznie pracę w najbliższym półroczu, umożliwiając szybki przepływ informacji i sprawne zarządzanie Uczelnią. Przeprowadzona reorganizacja zapewni zmniejszenie kosztów działania administracji i pozwoli, poprzez wprowadzenie nowej, wewnętrznej siatki płac, na właściwe, odpowiednie do wkładu pracy wynagradzanie pracownika. Dzięki temu możliwe będzie jasne określenie ścieżki awansu i perspektyw rozwoju pracownika każdego szczebla.

Proszę Państwa, musimy zdawać sobie sprawę, że za obecny stan wynagrodzeń wszystkich grup pracowniczych naszej Uczelni tylko w pewnej mierze odpowiada budżet państwa. Sporo zależy od nas samych, od naszego nastawienia do zmian i ich akceptacji, od ustosunkowania się do normalizacji zatrudnienia, aby występujący w chwili obecnej nadmiar pracowników w komórkach organizacyjnych uległ szybkiej zmianie. Powinniśmy zaakceptować fakt, iż wykładnikiem liczby pracowników naukowo-dydaktycznych jest liczba posiadanych godzin dydaktycznych i intensywność pracy badawczej, prowadzonej dzięki środkom pozyskanym z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, przemysłu oraz Unii Europejskiej. Ten etap mamy już częściowo za sobą. Mijający rok przyniósł znaczący postęp w pozyskiwaniu środków unijnych, a liczba wniosków niezwykle się zwiększyła, czasami doprowadzając do niepokoju, czy będziemy w stanie pokryć tzw. wkład własny, występujący w każdym z nich. Szczegółowe dane na ten temat znajdą Państwo w sprawozdaniu prorektora ds. rozwoju i współpracy z zagranicą.

Kształcenie kadr medycznych na odpowiednim poziomie jest koniecznością w nowoczesnych społeczeństwach i musi spełniać najwyższe kryteria jakościowe. Oczywiście, nie wszyscy kandydaci ubiegający się o przyjęcie na studia spełniają wysokie wymagania stawiane w procesie rekrutacji, nie wszyscy też wybierają naszą Uczelnię, chociaż w bieżącym roku liczba kandydatów na jedno miejsce na kierunku lekarsko-dentystycznym i lekarskim osiągnęła dotychczas niespotykane wartości. Świadczy to o tym, iż w naszym kraju wciąż jeszcze, w przeciwieństwie do krajów Starej Europy, nie brakuje chętnych do nauki i wytężonej pracy. Jest wielu młodych ludzi, którzy nie boją się trudnego i odpowiedzialnego zawodu związanego z udzielaniem pomocy drugiemu człowiekowi. Naszym zadaniem jest sprawić, aby przychodzący do nas studenci uzyskali jak najwięcej pod względem dydaktycznym i naukowym, a nasi absolwenci byli na rynku pracy najbardziej poszukiwani. Jesteśmy w przede dniu wprowadzenia zmian w tzw. „Standardach nauczania dla kierunku lekarskiego i lekarsko-dentystycznego”, w opracowaniu których biorę czynny udział z polecenia minister zdrowia. Przygotowuje się duże zmiany programowe, a najistotniejsze będą dotyczyć integracji przedmiotów, zmiany formy nauczania na pracę w systemie układowym, w trakcie którego student uzyska wszystkie niezbędne wiadomości począwszy od embriologii przez histologię, anatomię, fizjologię, biochemię, patofizjologię po patologię poszczególnych układów czynnościowych człowieka. Student zdobędzie kompleksową wiedzę z zakresu układu czynnościowego, która później, na latach klinicznych będzie podstawą grup jednostek chorobowych. Ponadto od rozpoczęcia studiów będzie wdrażany do kontaktów z pacjentem, w pierwszym okresie w pracowniach pacjenta symulowanego, trenując na sobie bądź na wynajętym aktorze. Poznanie zasad komunikacji z pacjentem, zrozumienie jego psychiki, pozwalające na nawiązanie właściwych relacji, posiadanie umiejętności przeprowadzenia podstawowych badań fizykalnych będzie decydowało o dopuszczeniu do kontynuowania nauki na latach klinicznych i zetknięcia się z chorym. Ciekawie również będzie się przedstawiał program dla VI roku studiów. Student będzie miał prawo, w ostatnim semestrze, wybrać sobie dowolne dziedziny medycyny klinicznej, w których doskonalić będzie swoje umiejętności i rozwijać indywidualne pasje lekarskie. Moim zdaniem, stać nas na wprowadzenie takich zmian jako społeczność akademicką, gdyż w wielu aspektach znacznie wyprzedziliśmy już inne uczelnie medyczne w Polsce. Będziemy w awangardzie uczelni, które będą miały okazję wprowadzać w życie zmiany, a tym samym możemy zostać przodującą uczelnią medyczną w kraju.

Gdański Uniwersytet Medyczny może się poszczycić bardzo dobrze rozwiniętą współpracą z zagranicą w ramach licznych programów unijnych czy kontaktów własnych. Nasi studenci, doktoranci i pracownicy naukowi mają możliwość uczestniczenia w studiach czy badaniach naukowych niemal we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w Stanach Zjednoczonych oraz Japonii. Coraz większa liczba studentów wyjeżdża na studia poza granice kraju, poznając przez semestr lub dwa, jak studiuje się w Unii Europejskiej. Nie wypadamy w tym zestawieniu źle i warto o tym pamiętać. Na pewno będziemy intensywnie rozwijać współpracę z zagranicznymi uczelniami. Jesteśmy gotowi do współdziałania w tej dziedzinie z władzami administracyjnymi i samorządowymi Trójmiasta i województwa. Nasz oddział anglojęzyczny, który liczy już blisko 500. studentów, to olbrzymia szansa dla miasta, także na przyciągnięcie turystów, zainteresowanych poznaniem wspaniałych miejsc Trójmiasta i jego okolic. Bez wątpienia jesteśmy na Wybrzeżu szkołą kształcącą największą liczbę obcokrajowców w jednolitym programie studiów magisterskich.

Nauka jest symbolem „akademickości” szkół wyższych. Dlatego też zmniejszenie aktywności naukowej lub wręcz jej zaniechanie prowadzi w krótkim czasie do przekształcenia uczelni w szkołę zawodową, która koncentruje się wyłącznie na dydaktyce, zapominając o swoim właściwym powołaniu. Nasza Uczelnia, w której obecnie pracuje 927. nauczycieli akademickich, jest pomorską instytucją naukowo-dydaktyczną o ugruntowanej pozycji międzynarodowej. Od lat odnotowujemy stały wzrost liczby publikacji w renomowanych czasopismach zagranicznych, posiadających tak zwany Impact Factor. Wzrastająca systematycznie liczba cytowań naszych publikacji w piśmiennictwie światowym jest z jednej strony najlepszym dowodem, iż prowadzone u nas badania są uznawane i rozpoznawane przez naukę światową, a z drugiej – ich liczba stawia nas na czołowym miejscu w Polsce pod względem cytowań. Jest to bez wątpienia olbrzymi wysiłek wszystkich badaczy, a ich starania przyczyniają się do zdobywania najnowocześniejszej aparatury badawczej.

Jakie wobec tego są nasze zamierzenia na najbliższą i tę trochę dalszą przyszłość? Oprócz dalszego kontynuowania budowy – Centrum Medycyny Inwazyjnej, naszym marzeniem jest przekonanie Ministerstwa Zdrowia do wyrażenia zgody na poszerzenie inwestycji o budowę nowego kompleksu – Centrum Medycyny Nieinwazyjnej. Powstanie CMN pozwoliłoby na wyburzenie większości starych budynków obecnego szpitala klinicznego. Koncepcję tego obiektu opracował zespół pod kierunkiem dr. hab. Marcina Gruchały, któremu w tym miejscu chciałbym gorąco podziękować za wysiłek. Była to olbrzymia i trudna praca, a umiejętności Marcina pozwoliły na wypracowanie rozsądnego projektu pod względem kosztów i jednocześnie w pełni nowoczesnego obiektu. Wartość inwestycji to około 350 mln zł. Wizualizacja budynku CMN została opracowana przez zespół biura architektonicznego Arch-Deco sp. z o.o. w Gdyni, które wygrało rozpisany przez Uczelnię konkurs.

Ponadto czynimy starania o pozyskanie środków unijnych na modernizację laboratoriów Wydziału Farmaceutycznego, Studium Wychowania Fizycznego i Sportu oraz na remont i modernizację jednostek Wydziału Lekarskiego. Przygotowana jest koncepcja rozwoju budynku dydaktyczno-leczniczego dla stomatologii oraz termomodernizacja budynków Wydziału Lekarskiego i wiele innych projektów.

U progu nowego roku akademickiego chciałbym podziękować bardzo serdecznie wszystkim nauczycielom akademickim i wszystkim pracownikom naszej Uczelni za ich wytężoną pracę i cierpliwość w zmaganiach z ciągle występującymi przeciwnościami. Życzę nam wszystkim wytrwałości i dalszych sukcesów w nadchodzącym roku.

Młodzieży akademickiej, naszym nowym koleżankom i kolegom, którzy dzisiaj symbolicznie przystępują do immatrykulacji, pragnę przekazać serdeczne życzenia pomyślności, radości ze studiowania, satysfakcji w zdobywaniu wiedzy oraz poznawaniu tajników budowy i fizjologii ludzkiego ciała. Oby w niedalekiej przyszłości informacje te stały się podstawą wiedzy o patologii, objawach i leczeniu różnorodnych chorób. Aby nigdy nie zapominali, po co przyszli do naszej Uczelni, aby nie zapominali, iż najważniejszy jest zawsze pacjent, człowiek cierpiący i zagubiony w swojej chorobie. Człowiek, który oczekuje od nas, personelu medycznego, zrozumienia w cierpieniu, pomocy i jak najszybszego powrotu do zdrowia.

Wasze ślubowanie studenckie stanowi pierwszy, ważny krok na drodze prowadzącej do otrzymania dyplomu. Życzę Wam, by czas spędzony w murach tej Uczelni był nie tylko wypełniony pracą, ale także radością i rozrywką, poszukiwaniem i znajdowaniem nowych przyjaciół, nieraz na całe życie. Bądźcie rozważni i mądrzy, szanujcie swoje osiągnięcia, ale i osiągnięcia Waszych nauczycieli oraz trud, jaki w Wasze wychowanie włożyli rodzice.

Quod felix faustum fortunatumque sit.

Rok akademicki 2009/2010 w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym ogłaszam za otwarty.

Gdański Uniwersytet Medyczny
80-210 Gdańsk, ul. M. Skłodowskiej-Curie 3a
tel.: (58) 349 11 11
 
Rektor GUMed
Rzecznik prasowy
Redakcja WWW
Promocja
Dla pacjentów